Menu

O trenowaniu, zdrowiu, chudnięciu i motywacji

To blog dla każdego. Przede wszystkim dla tych co niespecjalnie lubią aktywność fizyczną a świat fitness nie ma im nic do zaoferowania. Dla zapracowanych, zagonionych, czasem wypalonych.

Nie daj się odstraszyć

personalny-trener.com

AdobeStock_205086998_zm1

- Elo mordeczko, żółwik - przywitał się ubrany w obcisłe trykoty dwudziestojednoletni trener z nowym klientem - czterdziestopięcioletnim dyrektorem w dużej międzynarodowej organizacji, po czym ruszyli na salę treningową... a tam było już tylko gorzej.
Jedzenie w trakcie treningu, no bo trener masę właśnie robi i musi się tuczyć osiem razy dziennie. Potem wysyłanie smsów, czy innych komunikatów i głośne żarty z kolegami. No i oczywiście prężenie i podziwianie swoich kształtów w lustrze. 
W taki właśnie sposób na dobre można się zrazić do treningów i bywania w siłowni. To prawdziwa historia jednego z moich podopiecznych, poparta własnymi obserwacjami z różnych warszawskich siłowni, w których prowadzę swoich klientów.
Jeśli wchodzisz w nowe środowisko jakim jest dla ciebie klub fitness, nie obawiaj się wymagać. Oczekuj jakości, a jeśli jej nie dostaniesz nie rezygnuj z dalszych poszukiwań. Nie daj się odstraszyć, bo chodzi tu o twoje zdrowie. 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [maritaita] *.internetdsl.tpnet.pl

    Ja odeszłam z siłowni po 1,5 roku regularnych wizyt 3 razy w tygodniu. Miałam dość niewybrednych komentarzy młodych dziewczyn, którym się wydawało, że rząd szafek w szatni albo zasłonięcie się ręcznikiem na sali treningowej zapewnia fantastyczną izolację akustyczną i nic nie usłyszę. Miałam dość pełnych litości i nieukrywanego obrzydzenia spojrzeń, kiedy się przebierałam. To był początek mojego zniechęcenia, reszty dokonała obsługa. Chodziłam na siłownię rano, więc z całym ekwipunkiem, bo prosto z siłowni szłam do pracy. Duża torba, ubrania, które nie powinny się pognieść, więc prosiłam o dużą szafkę. Wiedziałam, że od rana większość z nich jest pusta, ale pierwszeństwo miały fitnesski, które obsługa znała dużo lepiej i lubiła, szafki były dla nich zarezerwowane na wszelki wypadek. Dostawałam więc małą szafkę, gdzie mieściła się tylko torba, a co z resztą? Kiedy poprosiłam o dwie szafki, sympatyczna pani z recepcji nie mogła zrozumieć, co do niej mówię. Skontaktowałam się z przełożonym recepcjonistek w tej sprawie, poprawiło się na tydzień i od nowa. O ile kretyńskie komentarze mogę przeboleć, to sabotażu tego typu już nie. Trudno, ich strata, ja sobie znalazłam aktywność, w której nikt mi nie przeszkadza - nordic walking i jestem zachwycona :)

  • personalny-trener.com

    Super, że znalazła Pani "swoją" aktywność. Tak trzymać!

  • Gość: [Special Fitness] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Nie pozostaje nic innego tylko skupić się na sobie. Najlepiej ubrać słuchawki, puścić głośno muzykę i po prostu robić swoje. Ważne jest to żeby śledzić postępy w swoich treningach, nawet te najmniejsze bardzo motywują

  • personalny-trener.com

    Święta racja :)

© O trenowaniu, zdrowiu, chudnięciu i motywacji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci